Maja Bohosiewicz Instagram – Mój mąż jest okropnym romantykiem. I tu słowa „okropnym” używam absolutnie przemyślnie. Kiedyś, prowadząc kwiaciarnie, święta takie jak walentynki czy dzień kobiet obchodziliśmy, zaharowując się do późnych godzin nocnych. Zawsze, kiedy przywoził mi dodatkowe 1000 róż do zamówień, mówił: „tylko nie mów, że ci kwiatków nie kupiłem”. Niespodzianek też nie robi, bo uważa, że przecież sama zrobię sobie lepszą, ale… lubię to, że codziennie rano dostaję smsa z serduszkiem, a zawsze kiedy myję obok zęby, daje mi buziaka we włosy, odwozi dzieci do szkoły, pamięta, żeby naładować mi zegarek i telefon i zna złotą zasadę, która mówi że w domu zawsze powinna być czekolada. Tutaj idealnie sprawdzą się praliny LINDOR
I chociaż nie dane mi będą instagramowe bukiety czy podróż w nieznane z zawiązanymi oczami, to kocham tego gościa i drobne gesty, słowa które sprawiają, że czuję się zaopiekowana i ukochana. I życzę wam też żebyście się czuły ważne, potrzebne i ukochane.
LINDOR. Podaruj chwilę przyjemności na Walentynki.
@lindt_polska #LINDOR #PodarujChwilęPrzyjemnościNaWalentynki #współpracareklamowa | Posted on 01/Feb/2024 22:58:06



