Paulina Chruściel Instagram – Tego dnia fotografowałam Jej dłonie. Tak bardzo lubiłam Jej dłonie. Znały każdą piędź ziemi. Były szlachetne i zwinne, tak nieprzystawalne do dojenia krów, uboju, wiązania snopów siana.To nie było dla Niej. Ale umiała wszystko. W Jej dłoniach była mądrość. Jej niedziela była jasna , przepełniona światłem, takim prawie metafizycznym, zapachem wymytej drewnianej podłogi, turkotem drewnianej maglownicy przed wyjściem do kościoła. Czysta. Dziś już takich nie ma. Kupowała mi białe błękitne i żółte wstążki . Miała zioła na wszystko. Jej sok malinowy był na wszystko. Wszystko co zrobiła leczyło. Do dzisiaj w to wierzę. Potrafiła wpaść w szał, nie było zmiłuj. Dziadek wychodził wtedy na cały dzień do stodoły. Wracał przed zmierzchem , kiedy Jej przeszło. Trzymała wszystko w garści. Liczył się z Nią każdy. Trzymała w sobie tajemnice,niektóre z nich poznałam, inne czekają na odkrycie. Jej matka została zabrana z domu dziecka , ciągnie się za tym zawiła historia, którą boleśnie trzymała w sobie do końca. Każdego wieczora czesała włosy. Długie, ciemne, proste, piękne. I żółty grzebień. Stała przy węglowej kuchni w koszuli nocnej, przechylała głowę na bok. Fajerki były odsunięte, wrzucała włosy do ognia. To był od dziecka mój ukochany Jej obraz. Kochała mnie prosto, zwyczajnie, samą obecnością. Czułam to. I lubiła. Tak,po kobiecemu. To też czułam. Ufałyśmy sobie. Prosiłam, żeby uszyła mi sukienkę ślubną. Zrobiła to. Najpiękniej. W najczarniejszych chwilach przychodziłam do Niej, kiedy byłam dorosła. Żeby przy Niej pobyć, poczuć się lepiej. Leczyła mnie rosołem, ziołami I opowieściami. O ludziach. O chwilach. O zdarzeniach. Ja ją wesołością, śmiechem, zaradnością. Lubiła to. Lubiła ludzi z „iskrą” i temperamentem. Nie lubila słabości. I nie była słaba. Czasem zapadała się w otchłań, w samotność. Czułam tę otchłań ogromnie. Jej wieczorno-nocnych rozmów z dziadkiem słuchałam jak muzyki. Plotły się ze wszystkiego- jak patchwork. Zasypiałam pod nim bezpieczna. Jej świat Jest moją Doliną Issy. Moim dzieciństwem. Tym najjaśniejszym. Zdążyłyśmy się pożegnać.Kilka dni temu.Na szczęście często Jej mówiłam, jak bardzo Ją kocham. Babcia.Leokadia🖤 (*) | Posted on 09/Jun/2024 17:00:53
Check out the latest gallery of Paulina Chruściel



