Home Actress Maja Bohosiewicz HD Instagram Photos and Wallpapers April 2024 Maja Bohosiewicz Instagram - Chiang Mai, koh lanta, krabi, bangkok. Tysiące som tamów, morning glory, litry kokosa, kilkanaście masaży stóp, kilometry w tuktukach, 2kgw dół w biegunkach, mango sticky rice; pani zupka, książki, świątynie, diskopolo, tajski box, ladyboy show. Tajlandia nigdy nie zawodzi jako miejsce do podróży. I choć czasem myślę, że przecież tyle miejsc jeszcze nigdy nie widzieliśmy i po co poraź kolejny jechać do tego samego kraju - no właśnie po to uczucie w ktore wprawia nas Taj. Jakiegoś spokoju, luzu, braku makijażu, bezpieczeństwa. Nigdzie nie czuję się tak kompletnie wyluzowana jak tam. Zabierając ze soba do walizki dwie sukienki, trzy tiszerty, jedne szorty i tylko jeden krem do pielęgnacji. Nie interesuje mnie tu fryzura, makijaż, strój. Lubię tu łudzi, lubię ich uprzejmość, powolność i to że ni cholerę nie rozumiem co do mnie mówią po angielsku. Dziękujemy Tajlandio! Który jest wasz ukochany region? Gdzie byliście ?

Maja Bohosiewicz Instagram – Chiang Mai, koh lanta, krabi, bangkok. Tysiące som tamów, morning glory, litry kokosa, kilkanaście masaży stóp, kilometry w tuktukach, 2kgw dół w biegunkach, mango sticky rice; pani zupka, książki, świątynie, diskopolo, tajski box, ladyboy show. Tajlandia nigdy nie zawodzi jako miejsce do podróży. I choć czasem myślę, że przecież tyle miejsc jeszcze nigdy nie widzieliśmy i po co poraź kolejny jechać do tego samego kraju – no właśnie po to uczucie w ktore wprawia nas Taj. Jakiegoś spokoju, luzu, braku makijażu, bezpieczeństwa. Nigdzie nie czuję się tak kompletnie wyluzowana jak tam. Zabierając ze soba do walizki dwie sukienki, trzy tiszerty, jedne szorty i tylko jeden krem do pielęgnacji. Nie interesuje mnie tu fryzura, makijaż, strój. Lubię tu łudzi, lubię ich uprzejmość, powolność i to że ni cholerę nie rozumiem co do mnie mówią po angielsku. Dziękujemy Tajlandio! Który jest wasz ukochany region? Gdzie byliście ?

Maja Bohosiewicz Instagram - Chiang Mai, koh lanta, krabi, bangkok. Tysiące som tamów, morning glory, litry kokosa, kilkanaście masaży stóp, kilometry w tuktukach, 2kgw dół w biegunkach, mango sticky rice; pani zupka, książki, świątynie, diskopolo, tajski box, ladyboy show. Tajlandia nigdy nie zawodzi jako miejsce do podróży. I choć czasem myślę, że przecież tyle miejsc jeszcze nigdy nie widzieliśmy i po co poraź kolejny jechać do tego samego kraju - no właśnie po to uczucie w ktore wprawia nas Taj. Jakiegoś spokoju, luzu, braku makijażu, bezpieczeństwa. Nigdzie nie czuję się tak kompletnie wyluzowana jak tam. Zabierając ze soba do walizki dwie sukienki, trzy tiszerty, jedne szorty i tylko jeden krem do pielęgnacji. Nie interesuje mnie tu fryzura, makijaż, strój. Lubię tu łudzi, lubię ich uprzejmość, powolność i to że ni cholerę nie rozumiem co do mnie mówią po angielsku. Dziękujemy Tajlandio! Który jest wasz ukochany region? Gdzie byliście ?

Maja Bohosiewicz Instagram – Chiang Mai, koh lanta, krabi, bangkok. Tysiące som tamów, morning glory, litry kokosa, kilkanaście masaży stóp, kilometry w tuktukach, 2kgw dół w biegunkach, mango sticky rice; pani zupka, książki, świątynie, diskopolo, tajski box, ladyboy show. Tajlandia nigdy nie zawodzi jako miejsce do podróży. I choć czasem myślę, że przecież tyle miejsc jeszcze nigdy nie widzieliśmy i po co poraź kolejny jechać do tego samego kraju – no właśnie po to uczucie w ktore wprawia nas Taj. Jakiegoś spokoju, luzu, braku makijażu, bezpieczeństwa. Nigdzie nie czuję się tak kompletnie wyluzowana jak tam. Zabierając ze soba do walizki dwie sukienki, trzy tiszerty, jedne szorty i tylko jeden krem do pielęgnacji. Nie interesuje mnie tu fryzura, makijaż, strój. Lubię tu łudzi, lubię ich uprzejmość, powolność i to że ni cholerę nie rozumiem co do mnie mówią po angielsku. Dziękujemy Tajlandio! Który jest wasz ukochany region? Gdzie byliście ? | Posted on 04/Apr/2024 22:06:53

Maja Bohosiewicz Instagram – Chiang Mai, koh lanta, krabi, bangkok. Tysiące som tamów, morning glory, litry kokosa, kilkanaście masaży stóp, kilometry w tuktukach, 2kgw dół  w biegunkach, mango sticky rice; pani zupka, książki, świątynie, diskopolo, tajski box, ladyboy show. Tajlandia nigdy nie zawodzi jako miejsce do podróży. I choć czasem myślę, że przecież tyle miejsc jeszcze nigdy nie widzieliśmy i po co poraź kolejny jechać do tego samego kraju – no właśnie po to uczucie w ktore wprawia nas Taj. Jakiegoś spokoju, luzu, braku makijażu, bezpieczeństwa. Nigdzie nie czuję się tak kompletnie wyluzowana jak tam. Zabierając ze soba do walizki dwie sukienki, trzy tiszerty, jedne szorty i tylko jeden krem do pielęgnacji. Nie interesuje mnie tu fryzura, makijaż, strój. Lubię tu łudzi, lubię ich uprzejmość, powolność i to że ni cholerę nie rozumiem co do mnie mówią po angielsku. Dziękujemy Tajlandio! Który jest wasz ukochany region? Gdzie byliście ?
Maja Bohosiewicz Instagram – Zgarnęłam ją z szafki nocnej, nie wiem nawet skąd się tam wzięła. Lubię reportaże, ale te podróżnicze. Choć literatura faktu zawsze daje mi plaskacza w twarz zimną rybą. To się wydarzyło naprawdę ! Takie rzeczy się dzieją – krzyczy do mnie stosik liter na zadrukowanym papierze z kolorową okładką. Zazwyczaj przecież człowiek chce się zrelaksować, cieszyć naturą na wakacjach, ale nie, Wojciech Tochman ograbił mnie z mojej dziewczęcej naiwności w której wierzyłam, że kompletnie nie interesuje mnie kara dożywocia oraz jej cel i słuszność. A niech tam gniją w więzieniu, przecież nie za niewinność. No i tu właśnie pojawia się historia Osy, która w wieku nastoletnim jako pierwsza polka dostała karę dożywocia za zabójstwo wraz z dwoma kolegami. Nie dotknęła noża, nie zadała ciosu, nie była nawet przewodniczącą grupy. Choć te fakty do setnej strony w ogóle mnie nie interesują ponieważ śledzę historie z perspektywy mediów i dziennikarzy, np. Katarzyny Bondy której od dzisiaj w życiu nie przeczytam bo się na nią obraziłam po tej książce. I pięknie pokazuje nam się historia tego jak media, nagłówki, prasa, dziennikarze potrafią pięknie żonglować faktami i serwować nam je w formie szwedzkiego bufetu. To również niesamowita historia pod względem praw kobiet – bo Osa dostała wyrok taki sam jak jej dwóch kolegów którzy zbrodnie zaplanowali, skołowali narzędzia a następnie, zamordowali niewinną kobietę. Osa i jej zachowanie a raczej brak reakcji jest dla mnie psychopatyczny. Owszem… ale później pojawiają się kolejne fakty, kolejne pytania i kolejne narracje. Jak w dobrej książce nie dostajemy gotowej odpowiedzi instant więc nie możemy książki zamknąć i przejść swobodnie do kolejnej.  Musimy mielić w głowie temat over and over…

Check out the latest gallery of Maja Bohosiewicz