Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Życie jak w Madrycie? Teraz rozumiem. 😎 wspaniałe miasto w akompaniamencie naszych ulubionych ludzi! Musimy tam wrócić bo to zaledwie 3h pociągiem!!
Chciałam napisać że ostatnie kilka dni było naprawdę intensywne. Ale później zorientowalam się że to nie dni a miesiące. Mój mąż od ponad roku pracuje nad nowym projektem którym zarządza od początku do końca – bardzo trudnym i kompleksowym. Oczywiście z ogromnym ryzykiem co wiąże się z codziennymi spotkaniami od bladego światu, często do późnej nocy. Tomek jest twardym gościem ale wiem że od ponad roku wszystkie inne obowiązki związane z naszym życiem i wspólnymi biznesami muszę nieść sama bo chce go odciążyć. Założyliśmy kilka pomysłów które ciągniemy i codzienną ilość i mnogość obowiązków trochę mnie zaczęła przerastać. A przy tym chciałabym być fajną i wyluzowaną mamą po 16:00 – trudno przełączyć mi się z jednego trybu w drugi, bo umysł ciągle pracuje na najwyższych obrotach i mieli obecne wyzwania i próbuje odgrzać indyka i słuchać co tam w szkole. Trudno przełączać się między granymi w życiu rolami.
Internetowy dobór okularów? 😅 nie sądziłam że to może zadziałać. @kochanska_optyk robisz to zaskakująco dobrze KTÓRE ZOSTAWIĆ??
New pillbox is coming to @lecollet
Rozmawialiśmy dzisiaj o nowym jorku, płynnie przechodząc do muzeum Moma – przypomniał mi się fragment jednego z najpiękniejszych performanców na świecie w wykonaniu Mariny Abramowic. Marina siedziała w Moma przez 3 miesięcy codziennie po 8h dziennie patrząc w oczy osobom które usiadły na przeciwko niej – bez słów. Bez dotyku. Bez emocji. Te spotkania były często drogą do łez, śmiechu, wzruszenia innych. Ale Marina zawsze pozostawała jak biała karta – patrząc głęboko w oczy swoim widzom. Któregoś dnia na przeciwko niej usiadł Ulay. No i teraz zaczyna się historia … Ulay to była jej największa miłość życia, chociaż jeżeli mówimy o miłości życia to podobno zdarza się raz – więc była to jej miłość życia. Po prostu. Wspólnie przez lata tworzyli sztukę i nieprawdopodobne performance. Niestety życie tak się potoczyło że pomimo wielkiej miłości postanowili się rozstać – podobo w podjęciu tej decyzji pomogła im Ulayowa nieumiejętność w monogamie i dziecko w drodze z inną kobietą. Ich rozstanie to już w ogóle inna bajka bo chyba nie sądzicie że napisali do siebie list jak zwykli śmiertelnicy: to się nie uda, nie jestem Ciebie warty, to nie twoja wina to ja, żegnaj pa. Nie. Artyści jak się rozstają to robią Performence. No więc oboje ruszyli przez mur chiński, Ulay od strony pustyni Gobi a Marina od strony morza żółtego i każde z nich przeszło 2500km żeby spotkać się w połowie drogi, tam się uścisnęli i każde poszło w drugą stronę. Nie widzieli się 22 lata … aż nagle Ulay usiadł na przeciwko niej w Moma…. To są emocje nie do zagrania. Ciarki. Wszędzie.
To jest po angielsku dla moich siedmiu obserwatorek z zagranicy. Oraz … nie z „zza granicy”
To jest po angielsku dla moich siedmiu obserwatorek z zagranicy. Oraz … nie z „zza granicy”
To jest po angielsku dla moich siedmiu obserwatorek z zagranicy. Oraz … nie z „zza granicy”
To jest po angielsku dla moich siedmiu obserwatorek z zagranicy. Oraz … nie z „zza granicy”
To jest po angielsku dla moich siedmiu obserwatorek z zagranicy. Oraz … nie z „zza granicy”
W @inglotpolska ruszyły właśnie promocje, a to mój makijaż w biegu. Sprawdzcie Inglot.pl i salony stacjonarne. Super są te produkty, a róż w sticku Pastel Pink 214 to mój nowy ulubieniec. Stick Róż: 214, 215 Stick Bronzer: 113, 115 Stick Rozświetlacz 311 Liftingujący korektor pod oczy z peptydami: 207 Podkład do twarzy SKIN FOCUSED SPF 50 : 311 Ołówek Velvet Define 68 #reklama
Roma < amore
Roma < amore
W ferworze świątecznych przygotowań jest jedna chwila tylko dla mnie- kawa. To nie tylko napój, ale moment zatrzymania, oddechu i małej przyjemności. A De’Longhi Rivelia dba o to, by każda z tych chwil smakowała idealnie. Perfetto prezent na Święta – dla bliskich albo… dla siebie. @delonghipolska #reklama #perfetto #Rivelia delonghipolska
W czwartym odcinku naszego podcastu DIALOGI rozmawiamy z Mają Bohosiewicz — aktorką, przedsiębiorczynią i założycielką marki Le Collet. O pasji, która przerodziła się w biznes, autentyczności w modzie i sile kobiecego głosu w branży. Link w bio @fashionbiznes Partnerzy: @aquacarpatica.pl & @caudalie
… 🐒
Najdziwniejszy hotel w jakim byłam. Z jednej strony #aesthetic na maksa – z drugiej styl luksusowego klasztoru. Toalety bez klap w stylu wychodka obity zimnym travertynem. Herbata podawana w glinianym dzbanku ważącym 1.5kg z którego leje się wszędzie na około ale nie do szklanki. I mam poczucie że jednak architektura przede wszystkim musi być funkcjonalna a po drugie piękna. I nigdy na odwrót. Co myślicie?